powrót do - 
aktualności

Prawo.pl o wyroku naszego klienta w sprawie oszustwa internetowego (p-ko Bank Millennium)


Prawo bankowe · Ochrona konsumentów · Wyrok prawomocny

O tej sprawie pisze Prawo.pl

Klientka banku padła ofiarą phishingu i straciła ponad 58 tysięcy złotych oszczędności. Bank odmówił zwrotu, zarzucając jej rążące niedbalstwo. Sądy dwóch instancji przyznały jej rację.

Prawo bankowe·Czas czytania: ok. 4 min·
phishingnieautoryzowana transakcjabankochrona konsumentów
Wyrok prawomocny — 1 kwietnia 2026 r.
Sąd drugiej instancji oddalił apelację banku. Klientka odzyskuje ponad 58 000 zł bezprawnie wypłaconych z jej rachunku w wyniku phishingu. Sprawa opisana w serwisie Prawo.pl.

Co się wydarzyło?

Klientka otrzymała SMS z informacją o rzekomych zaległościach za prąd. Ponieważ faktycznie miała zaległości wobec dostawcy energii, nie wzbudziło to jej podrązności. Kliknęła w link, trafiła na stronę łudźco przypominającą serwis bankowości elektronicznej i — postępując zgodnie z wyświetlanymi instrukcjami — podała dane logowania oraz kod aktywacyjny aplikacji mobilnej.

W ciągu kilku godzin z jej konta wypłacono ponad 58 000 zł oszczędności i zaciągnięto pożyczki na ok. 32 000 zł. Reklamacja w banku została odrzucona.

Argumentacja banku

Bank odmówił zwrotu, twierdząc że klientka dopusciła się rążącego niedbalstwa — co na gruncie art. 46 ustawy o usługach płatniczych zwalnia dostawcę z obowiązku zwrotu środków. Bank wyliczał co najmniej dziewięć naruszeń reguł ostrożnościowych po stronie klientki.

Dlaczego sąd przyznał rację klientce?

Sąd Rejonowy w Poznaniu stwierdził dwie kluczowe kwestie. Po pierwsze — klientka nie autoryzowała transakcji w rozumieniu art. 40 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych. Wyraziła zgodę na płatność za energię elektryczną, nie za przelew oszczędności do nieznanych osób — to fundamentalna różnica. Po drugie — bank nie udowodnił winy w stopniu rążącym.

Co to jest rążące niedbalstwo? Kwalifikowana postać winy nieumślnej — zachowanie drastycznie odbiegające od modelu właściwego postępowania. Samo kliknięcie w fałszywy link nie przesądza automatycznie o rążącym niedbalstwie — sąd ocenia całość okoliczności.

Sąd podkreślił, że fałszywa strona bankowości była łudźco podobna do oryginału, a identycznie jak klientka postępowałby każdy inny użytkownik. Jednocześnie — to bank powinien stworzyć pewny i bezpieczny system płatniczy i nie może następczo przerzucać odpowiedzialności na klienta.

Co ten wyrok oznacza w praktyce?

Samo prawidłowe uwierzytelnienie transakcji nie oznacza jej autoryzacji. Jeśli klient działał w przekonaniu, że współpracuje z bankiem, a model oszustwa był wyrafinowany — sądy przyznają mu ochronę.

1Samo kliknięcie w fałszywy link nie przesądza o winie klienta — sąd ocenia całość okoliczności i stopień wyrafinowania oszustwa
2Zgoda na płatność za rachunek to nie zgoda na przelew oszczędności do oszustów — brak autoryzacji to podstawa roszczenia
3Bank musi udowodnić rążące niedbalstwo — ciężar dowodu spoczywa na instytucji, nie na kliencie
4Termin na złożenie reklamacji i ewentualnego pozwu jest ograniczony — nie warto czekać

Pełna publikacja

Prawo.pl — Phishing: nieautoryzowane transakcje, bank przegrał proces

Zostałeś oszukany w internecie, a bank nie poczuwa się do odpowiedzialności?

Sprawdźmy razem, czy masz podstawy do odzyskania pieniędzy.
Bezpłatna wstępna analiza — bez zobowiązań.

📞 Zadzwoń: 733 227 195
lub napisz

Szymanski Wyjatek Adwokaci  ·  Odpowiadamy w ciągu 24 godzin

Powiązane usługi


01 Procesy sądowe i negocjacje
02 Spory z instytucjami finansowymi
03 Nieautoryzowane transakcje